Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest Polskie Radio S.A. w likwidacji. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Odbiór osobisty w sklepach: Żabka, Biedronka, Lewiatan, Delikatesy Centrum, ABC oraz kioskach RUCHu, stacjach Orlen. Czas na odbiór: 7 dni.
Koszty dostawy wybranego produktu
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Opis
Można się spierać, czy „DO MI NO” jest najlepszą płytą Pustek. Ale z jednym nie można dyskutować – to pierwszy album zespołu, w przypadku którego można mówić o komercyjnym sukcesie. Choć przełomy, które sprowokował, nie kończą się na listach sprzedaży.
Coś się skończyło. Po pierwsze: to dominujące w Polsce, wynikające z kompleksów myślenie, że gdzieś tam na świecie mają lepszego rockandrolla. Bo nagle okazało się, że zespół spod Warszawy – skromniutki taki, do zdjęć pozują w swetrach – czuje garaż lepiej niż bezwstydne gwiazdy z Nowego Jorku. Po drugie: „DO MI NO” położyło kres psującemu gust przekonaniu, że dobry zespół musi improwizować, eksperymentować, wydziwiać, wykrzywiać i znać poetów. Pudło.
I coś się zaczęło. Piosenki. Kiedy ukazywało się „DO MI NO” Pustki były już zespołem z gigantycznym potencjałem, wyraźnie zaznaczonym na dwóch poprzednich albumach. Tyle że tam refrenów nie było – przynajmniej nie tak bezpośrednich. Trzeci album Pustek wciąż jest ich najbardziej przebojowym – komunikatywnym i chwytliwym w trudny, bo uniwersalny sposób (w końcu jest o miłości, no nie?). Również w skali globalnej. To jest sprawa wagi narodowej, tutaj zespół przysłużył się polskiej piosence. Bo ile w poprzedniej dekadzie powstało polskich płyt z bezbłędnym refrenem i błyskotliwą melodią?
„Historia DO MI NO sięga jeszcze 2005 roku i singla Telefon do przyjaciela, pierwszej piosenki nagranej na ten album. Jej zalążkiem był instrumentalny motyw wymyślony przez Radka Łukasiewicza jeszcze w okresie płyty 8 Ohm. Zespół wykorzystywał go podczas koncertów, ale dopiero podczas prac nad trzecim albumem rozwinął go w pełnoprawny utwór. Już wersja demo "Telefonu do przyjaciela" zwróciła uwagę redakcji Trójki i ułatwiła Pustkom podpisanie kontraktu fonograficznego z Polskim Radiem. W listopadzie 2005 roku piosenka jako pierwszy utwór zespołu trafiła także na Listę Przebojów Trójki, docierając do 13. miejsca.” Kuba Ambrożewski, podcast „Piosenka do wyjaśnienia. Pustki. Telefon do przyjaciela. Dzień przed reedycją płyty „DO MI NO””
Być może najprostsze najtrudniej nazwać i dlatego tym chwytliwym, przebojowym piosenkom Pustek przyklejono takie nieprecyzyjne łatki. Czy to jeszcze indie czy może już avant? Czy jeszcze surowizna i brud garażowych gitar czy już nieznośna miękkość popu? Tam, gdzie nie przechodziła nomenklatura dla ekspertów, zawsze pasował termin lokalny, „muzyka ściany wschodniej” – który w tekstach o Pustkach pojawił się dużo wcześniej. W swoich intencjach „muzyka ściany wschodniej” miała zaznaczyć odrębność zespołu, przy „DO MI NO” jednak kompletnie traciła zasadność, bo nijak nie oddawała świeżości tej płyty. Nie dlatego bynajmniej, że to jest album dla muzycznych kosmopolitów, zachłannie pożerających trendy, a dlatego, że nie można go obciążyć żadnym historycznym wyrzutem sumienia, który ten termin sugerował.
Potęga „DO MI NO” polega właśnie na tym, że nie da się wartości albumu wyrazić prostą kategorią światowe / polskie. A właśnie tak prosto klasyfikowano większość płyt nagranych już w cudownej rzeczywistości internetu i nieograniczonego dostępu do wszystkiego, który rozpuścił publiczność, a młodym zespołom podsunął wzory na fajność. Odwagą było się nie nabrać i nie potraktować żadnego z tych wzorów nabożnie. „DO MI NO” to właśnie odważna płyta. Bo jest i bardzo światowa, i bardzo polska jednocześnie. To pierwsze wygrywa świadomością, że piosenka to najwyższa sztuka, to drugie – niuansem niedosłownych tekstów. Nie ma innego zespołu, który z taką swobodą i wyczuciem pogrywałby sobie z językiem polskim, efektownie eksponując jego plastyczną wieloznaczność. I może nawet powinnam odszczekać tych wywołanych wcześniej poetów…
A retoryka początku i końca jest tu słuszna o tyle, że „DO MI NO” to płyta o startach i finałach, o wysiłku zaczynania i przekleństwach kończenia. Płyta, która sama wiele skończyła i równie dużo zaczęła. Ostatnia, jaką Pustki nagrały w oryginalnym składzie, skazując się tym samym na kryzysowe poszukiwanie nowej formuły. Ale koniec tamtego kryzysu to już trochę inna historia.
Angelika Kucińska
- Jubileuszowa płyta winylowa wydana w edycji limitowanej 500 egzemplarzy
- Płytę wykonano w 20% z materiałów pochodzących z recyklingu
Tytuł: do mi no
Wykonawca: Pustki
Data premiery: 2026-09-11
Rok nagrania/remastering: 2006/2026
Nośnik: LP (płyta analogowa, winyl)
Liczba nośników: 1
Rodzaj opakowania: Standard
Numer katalogowy: PRSX 2523
Kod kreskowy (EAN): 5905610876111
| ► Posłuchaj: | |
| 01 - Bałagan | |
| 02 - Słabość chwilowa | |
| 03 - Ty w górę ja w dół | |
| 04 - Telefon do przyjaciela | |
| 05 - Tchu mi brak | |
| 06 - Duże miasta | |
| 07 - Nic do powiedzenia | |
| 08 - Tonie wszystko | |
| 09 - Próba sił | |
| 10 - Slajdy | |
| 11 - Staraj się | |
| 12 - Królowa marsa |
Informacje szczegółowe
Wykonawca
- Wykonawca Pustki
Nośnik
- Nośnik Winyl
Bezpieczeństwo produktu
Producent
Polskie Radio S.A. w likwidacji
al. Niepodległości 77/85
00-977 Warszawa, Polska
226455153 sklep@polskieradio.pl Zgłoś problem z bezpieczeństwem produktu