Obrazek Chopin (W.Małcużyński)

Chopin (W.Małcużyński)


Agencja Muzyczna Polskiego Radia,
nr kat. 1180
Data Premiery:
Kategoria: Płyty CD
Dostępność
Brak
Cena: 45,00 zł 30,00 zł
Dodaj do:

Był artystą charyzmatycznym i kontynuatorem wielkich tradycji romantycznej pianistyki. Podstawę jego repertuaru stanowiła muzyka XIX wieku - Chopin, Liszt, Brahms, Czajkowski, ale do historii przeszły także jego pełne rozmachu interpretacje Chiaconny Bacha-Busoniego czy koncertów Rachmaninowa . Z jednej strony był mistrzem wielkiej formy, bezbłędnie ujmując jej dramaturgię, z drugiej strony  zachwycał  interpretacją miniatur, a zwłaszcza mazurków  i walców Chopina, które wykonywał  z naturalnością, przykuwając uwagę słuchacza każdym dźwiękiem.
Większość swego  życia spędził poza Polską ale nigdy nie zapomniał, że tutaj przyszedł  na świat, że w rodzinnej Warszawie dorastał i że stąd wyjechał jako ukształtowany artysta O tym jak „ żywiołowością gry i potęgą soczystego tonu porwał publiczność wykonaniem Koncertu A-dur Liszta i Wariacji Szymanowskiego”- pisał już Konstanty Regamey w piśmie „Prosto  z mostu”  w maju 1936 roku recenzując poranek muzyczny w Warszawskiej Filharmonii - „Liryzm jego jest męski, skupiony… - pisał dalej Regamey –  wolny  od czułostkowości. Jeżeli Małcużyński będzie dalej ewoluował na tej samej drodze, dalej przefiltrowywał i pogłębiał swój temperament pianistyczny może to dać w połączeniu z doskonałą szkołą, swobodą  techniczną, jaką  już ma, wspaniałe wyniki .”
Witold Małcużyński nie zawiódł  Konstantego Regameya, słuchaczy, swoich mistrzów - prof. Jerzego Lefelda i prof. Józefa Turczyńskiego. Miesiąc później otrzymał V nagrodę na prestiżowym międzynarodowym konkursie pianistycznym w Wiedniu, a po jego recitalu w Warszawie, Witold Szeliga podkreślał: „Nareszcie! Nareszcie ktoś z młodych umie dać pełnię brzmienia, żywego, intensywnego, wolnego od brutalności. Małcużyński jest więc pianistą  urodzonym !”
Kolejnym wyzwaniem dla młodego artysty był III Konkurs Chopinowski, przed którym wyjechał na kilka miesięcy do Morges w Szwajcarii, aby doskonalić swoje umiejętności od okiem Ignacego Jana Paderewskiego. Trzecia nagroda  na warszawskim Konkursie dodała mu  skrzydeł,  ale także zmobilizowała do dalszej pracy .Wyruszył więc na studia do Paryża aby uczyć się u Isidora Philippea  i Marguerite Long, a  kiedy wystąpił w 1939 roku w Warszawie, wzbudził prawdziwa sensację. Nikt wówczas jednak  nie mógł  przypuszczać , że do Polski powróci dopiero po 20 latach.
II wojna światowa zastała artystę w Paryżu. Tu odbył się ślub z pianistką Colette Gaveau, tutaj też zadebiutował grając Koncert  f -moll Chopina, po którym Emil Vuillermoz skreślił znamienną recenzje: „Ten pianista jest doskonałym muzykiem, o nieomylnym takcie , smaku i inteligencji (…) W jego konstrukcjach pianistycznych nie ma ani jednego słabego punktu, ani błędu w interpretacji. Nieporównywalna jest trafność   i elegancja jego frazowania .(..)Przez nieustanną prostotę   i wykwint służy on muzyce zamiast  się nią  posługiwać”. Recenzja ta   dotarła do Buenos Aires i pomogła Małcużyńskiemu, którego wojenny los  rzucił do Argentyny. Tutaj szybko zdobył sławę i wystąpił w teatrze Colon. Spotkania z wieloma muzykami zaowocowały kolejnymi koncertami. Dzięki wsparciu Menuhina wystąpił w 1942 roku w Carnegie Hall w Nowym Jorku. Entuzjastyczna recenzja Olina Downesa  otworzyła przed artystą kolejne sale koncertowe Ameryki. Sławny wówczas krytyk podkreślał potęgę brzmienia, biegłość palcową, zachwycał się gradacjami pasaży, ale przede wszystkim interpretacją utworów Fryderyka Chopina, w których jak pisał: „Małcużyński umie być równocześnie naturalny i wielki.”
Nowojorski debiut zaowocował koncertami z Mitropulosem, Reinerem, Kusewickim , Szellem, Rodzińskim, wielkim tournee po obu amerykańskich kontynentach. W marcu roku 1945  artysta postanowił powrócić do Europy. Wystąpił z koncertem w Londynie, odnosząc od razu wielki sukces. W Wielkiej Brytanii zaczął nagrywać płyty. Potem był Paryż i kolejne zaproszenia na występy do wielu krajów, a krytyka francuska podkreślała : „to jedyny, po Horowitzu, przykład tak błyskotliwej kariery.”
W 1949 roku, kiedy świat  obchodził setną  rocznice śmierci Chopina, Witold Małcużyński wystąpił z recitalem w Carnegie Hall, po czym dzieła Chopina prezentował  podczas  ogromnego tournne, którego trasa wiodła przez  Amerykę, Australię, Indie, kraje europejskie aby zakończyć się w Palais Chaillot w Paryżu. Konstanty Regamey chyba najtrafniej ocenił jego chopinowskie interpretacje: „Nie wiem czy zawsze o jego wykonaniach można było mówić, że są  nieskazitelne, że nie podlegają krytyce, ale mają w sobie wielkość i są  prawdziwe.”
Do Polski po raz pierwszy po II wojnie światowej przyjechał w roku 1958. W tym czasie brał udział w pertraktacjach prowadzonych  z rządem Kanady w celu odzyskania przez Polskę zbiorów wywiezionych w czasie II wojny  światowej. To dzięki jego zabiegom wróciły do kraju miedzy innymi skarby wawelskie i rękopisy Chopina. Po wojnie zamieszkał w Szwajcarii, ale do Polski powracał prywatnie, z koncertami, na nagrania radiowe i płytowe. Przyjął zaproszenie do jury Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego Warszawie w 1960 i 1970 roku. Po raz ostatni wystąpił z recitalem w Filharmonii Narodowej na parę tygodni przed śmiercią. Z Polski pojechał na Majorkę, gdzie w Palmie, w domu przyjaciół  pragnął  przygotować do płytowego nagrania komplet Mazurków Chopina i tam zastała go śmierć. Zmarł 17 lipca 1977 roku, jego prochy przewiezione zostały do Warszawy  i złożone w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim.
Anna Skulska