„Szanowni Państwo zamówienia złożone 18 grudnia zostaną wysłane najpóźniej dnia następnego, tj. 19 grudnia, dzięki czemu zamówiony towar zostanie dostarczony jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia. Wszystkie zamówienia złożone po 18 grudnia nie mają tej gwarancji. Serdecznie pozdrawiamy Zespół sklepu internetowego Polskiego Radia S.A.”
Obrazek Z Archiwum Polskiego Radia - Marlene Dietrich

Z Archiwum Polskiego Radia - Marlene Dietrich


nr kat. PRCD 2043
Wykonawcy: Marlene Dietrich
Data Premiery: 15.09.2017 r.
Dostępność
Dostępny
Cena: 30,50 zł
Dodaj do:

Pragniemy oddać w Państwa ręce album niezwykły, rejestrację koncertu z drugiego pobytu w Polsce Marlene Dietrich.


Sala Kongresowa, zima, 1966 rok, jedna z najsłynniejszych aktorek XX wieku, ikona kina. Występ, który spotkał się z niezwykłym entuzjazmem polskiej publiczności.


"Nie mogę ci dać nic innego, prócz miłości, kochanie..." - tymi słowami popularnej piosenki amerykańskiej witała się w 1966 r. z publicznością warszawską jedna z najbardziej olśniewających gwiazd XX wieku, muza wielu zafascynowanych nią mężczyzn (i kobiet!), pełna namiętności i tajemnic, rozkwitająca naprawdę wtedy, gdy kochała i była kochana. Marlena Dietrich. To była jej druga wizyta w Warszawie. Dwa lata wcześniej  witała publiczność w warszawskiej  Sali Kongresowej również tą piosenką (śpiewała ją w filmie "Seven Sinners" z 1940 r, w którym z sukcesem wystąpiła wraz z Johnem Waynem). Warszawska publiczność była zachwycona. Nie tylko piosenką.  

  

Podczas pierwszego pobytu w Polsce w 1964 r. słuchała w kulisach poprzedzających jej występ "Niebiesko-Czarnych". Urzekła ją piosenka Czesława Niemena "Czy mnie jeszcze pamiętasz?". Nagrała ją wkrótce za zgodą kompozytora z własnym tekstem pt. "Mutter, hast Du mir vergeben?". Ale do Polski przywiozła dwie inne, znalezione w Ameryce. "Go Away From My Window" to wczesna kompozycja piosenkarza, kompozytora i kolekcjonera tradycyjnych ballad - Johna Jacoba Nilesa. Natomiast  "Don't Smoke in Bed" została skomponowana przez Willarda Robisona i spopularyzowana m.in. przez Peggy Lee i Ninę Simone.


Piękne, dojrzałe wykonanie kompozycji Gilberta Becaud pt. "Marie, Marie". Marlena sięgnęła po nią w 1962 r. i nagrała ją po francusku w aranżacji wieloletniego przyjaciela i opiekuna muzycznego Burta Bacharacha. Plotka mówi o łzach w oczach Becauda po usłyszeniu jej interpretacji.