Obrazek Perfect - LIVE (reedycja)

Perfect - LIVE (reedycja)


nr kat. PRCD 1656
Wykonawcy: Perfect
Data Premiery: 13.12.2013r.
Kategoria: Rock
Dostępność
Dostępny
Cena: 32,99 zł
Dodaj do:

„Był to nasz pierwszy koncert po wielomiesięcznej przerwie wywołanej stanem wojennym.” (Zbigniew Hołdys)

 

Prezentujemy album „LIVE” – pierwszą koncertową płytę zespołu Perfect, z nagraniami zarejestrowanymi podczas pamiętnego koncertu, który odbył się podczas stanu wojennego, w październiku 1982 r. w warszawskim klubie Stodoła. Jest to  drugi (po „Białej Płycie”) album z serii reedycji płyt gramofonowych, z nagraniami stworzonymi przez Redakcję Nagrań Muzyki Rozrywkowej Polskiego Radia.

Album składa się z płyty CD,zawierającej po raz pierwszy publikowany, cyfrowy, współcześnie opracowany zapis dźwięku z oryginału płyty długogrającej oraz utworów bonusowych, które nie ukazały się na oryginalnej płycie winylowej.

Longplay „LIVE” zespołu Perfect po raz pierwszy został wydany w 1983 roku przez firmę Savitor  w oprawie graficznej Edwarda Lutczyna. Savitor był pierwszą w PRL prywatną wytwórnią płyt gramofonowych, która wykorzystywała m.in. nagrania zrealizowane przez Polskie Radio, które w tamtych czasach swoje nagrania muzyczne publikowało wyłącznie w audycjach na antenie własnej oraz telewizji.

Album okazał się wielkim sukcesem komercyjnym, ale w tamtych czasach nie doczekał się wznowienia , ponieważ firma Savitor upadła. Lukę tę wypełniamy przekazując w Państwa ręce album, którego reedycję (po raz pierwszy na CD) opracowano w Agencji Muzycznej Polskiego Radia.

 

W książeczce do albumu Zbigniew Hołdys napisał:

 

„Ten koncert był ważny z wielu powodów.  Odbywał się w szczególnym momencie, miał swój unikalny kontekst, towarzyszyły mu chwilami niezwykłe okoliczności.

W jakimś sensie decydowały się wtedy nasze losy. Być może dlatego pamiętam go bardzo dobrze i pamiętam wszystko, co się działo wokół.

I być może dlatego jest w nim tyle energii.

I dlatego jestem z niego dumny. 

* * *

 

Był to nasz pierwszy koncert po wielomiesięcznej przerwie wywołanej stanem wojennym. Opisywać dawne sytuacje jest ciężko. Jak opowiedzieć ludziom o kraju,  w którym nie można kupić jedzenia, odzieży,benzyny? Nie koncertowaliśmy w tym czasie w ogóle. Był październik 1982,proklamowany 10 miesięcy wcześniej stan wojenny nadal trwał. Nadal jeździły skoty i chodziły patrole po ulicach. Kilka tygodni wcześniej zniesiono godzinę milicyjną, ale dwa tygodnie przed koncertem służby bezpieczeństwa zastrzeliły trzech demonstrantów w Lubinie. Mroczny czas. Zupełnie inny od tego, który nas wyniósł na szczyty popularności rok wcześniej. W 1981 w Polsce trwała euforia,naród na moment wyśliznął się spod buta komunizmu, łapczywie chłonął uwolnioną od cenzury literaturę i muzykę, zaczął mówić własnym głosem – wszędzie trwały demonstracje wolności i nasza kariera wystartowała z prędkością rakiety.

Na liście przebojów wpierwszej dziesiątce było 6 utworów Perfectu. A potem tej grudniowej nocy przemówił  gen. Jaruzelski i wszystko zgasło. Upływały miesiące, wtelewizji wiadomości odczytywali ludzie w mundurach i zaczynali od komunikatów kogo i za co wsadzono do więzienia. Wałęsa wciąż był internowany. Wciążobowiązywało prawo, na mocy którego rewidowano samochody, które można było skonfiskować, gdyby znaleziono w nich antyrządowe ulotki. Bito ludzi noszących opornikiwpięte w klapy. I w telefonach nadal słyszeliśmy obcy głos wtrącający się w nasze rozmowy komunikatem  „rozmowa kontrolowana”.

Imperatyw, by zagrać ipokazać, że trwamy, był ogromny. (…)”